Aby poprawić trawienie nie rób nic

Posted by on 4 października 2013 in Rozwój osobisty, Zdrowie | 0 comments

Aby poprawić trawienie nie rób nic

Zawszę piszę, aby robić to, nie robić tamtego. Basta! Dziś będzie inaczej. Pokażę, jak poprawić trawienie (dość znacząco), nie robiąc NIC.

Nęcące? Hah, pytanie . . . kto by nie chciał poprawić swojego zdrowia nie robiąc nic (albo prawie nic)!

O co chodzi: chodzi o jedno zalecenie pewnego speca od medycyny niekonwencjonalnej, które jest ważne, istotne i drogocenne dla każdego, niezależnie od wieku, płci, stanu zdrowia.

Zalecenie to polega na tym, że robisz wszystko, co robiłeś do tej pory, tyle że zmieniają się odstępy czasowe tych czynności.

Wytłumaczę na przykładzie.

Weźmy obiad. Tradycyjny scenariusz wygląda tak. Przygotowujesz obiad, nakładasz na talerz i stawiasz na ławę. Nie siadasz jeszcze do konsumpcji. Nie, nie. Najpierw otwierasz szafkę nad zlewem i wyciągasz z niej szklankę. Potem patrzysz, gdzie postawiłaś dzbanek z kompotem . . . ah, tu jest, i nalewasz po sam czubek, że aż się ulewa.

Nooo! — i teraz możemy się posiłkować.

Do śniadania zamiast kompotu, wiadomo — kawusia. Do kolacji zamiast kawusi, wiadomo — herbatka.

Cały trik z polepszeniem trawienia polega na odłożeniu kompotu, kawy i herbaty w czasie. Co mam na myśli? Zacytuję G.P. Małachowa:

„Pijcie przed posiłkiem i długo po posiłku. Enzymy wydzielają się nieprzerwanie i rytmicznie. Jeśli zjedliście pokarm i zaczęła na niego działać wydzielina rytmicznie pracujących gruczołów, to rozpoczęło się trawienie. Ale jeśli pod koniec posiłku wypijecie jakiś płyn (mleko, kompot, wodę), to rozrzedzicie i zmyjecie te enzymy do niżej położonych odcinków przewodu żołądkowo-jelitowego. W rezultacie pokarm będzie zalegał w żołądku, dopóki organizm nie wytworzy i nie wydzieli nowych enzymów lub przejdzie nieopracowany przez soki żołądkowe do niższych odcinków. Tam ulegnie gniciu i rozłożeniu przez bakterie, a następnie produkty rozkładu wchłoną się do krwiobiegu. Wasza siła życiowa będzie marnowana na wytwarzanie nowej dawki enzymów i na unieszkodliwianie produktów gnicia niestrawionego pokarmu. Nastąpi przeciążenie aparatu wydzielniczego żołądka i dwunastnicy. Zamiast prawidłowych 700-800 mililitrów soku żołądkowego o koncentracji 0,4 – 0,5% kwasu solnego, żołądek będzie musiał wytworzyć go 1,5 – 2 razy więcej! Dlatego po pewnym czasie w żołądku rozwijają się niestrawność, obniżona kwasowość, nieżyt i inne zaburzenia.”

Przeczytałem te słowa już jakieś, ja wiem, dobre pięć lat temu, albo i więcej. Od tamtej pory wyrobiłem sobie nawyk picia wody około 15 minut przed jedzeniem i minimum 1,5 h po jedzeniu, w zależności od rodzaju pokarmu (bo np. chleb trawi się dłużej od marchewki).

Dzięki temu żołądek ma lżej. Dużo lżej.

Zatem jedyna zmiana, to odłożyć kompot, kawę i sok w czasie. Trudne? Łatwe? Powiem tak: jeśli rozumie się znaczenie, jakie ma dla organizmu ta zmiana, to łatwe. A po pewnym czasie . . . człowiek nie wyobraża sobie, aby mógł zalać dopiero co zjedzony obiad szklanką wody.

Ale bez popadania w skrajności. Jeśli osoba dodaje do posiłków jakieś suplementy, zioła czy nasiona, to 80-100 ml potrzebne np. na połknięcie jest całkiem w porządku.

Dlatego jeśli jemy Ostropest Witalny po obiedzie, to można wsypać zmielone nasionka do filiżanki, zalać letnią wodą i wypić:

>> Ostropest Witalny

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
8 sposobów do życia w zgodzie z metodą małych kroków

1. Podziel Swoje Pytania - Twoje marzenie może być tak wielkie, jak tego chcesz, rozbij je jednak na małe pytania...

Zamknij