Miłość i lęk

Posted by on 10 lutego 2013 in Inspiracje, Świat Kobiet | 1 comment

Miłość i lęk

 

 

Ewa Wachowiak.Nauczyciel jogi i relaksacji (http://www.jogarelaksu.alohapoland.org/ ),terapeuta pracy z dźwiękiem, coach  oraz dobry organizator nowatorskich programów   sztuki performance – mistrzyni kreacji w tańcu życia najcudniejszym.
 

Czy Pamiętasz jak mówiłaś mi kiedyś, że się boisz a chcesz Kochać?

Strach nie jest wynikiem pojawienia się nieznanego, lecz utraty kontaktu ze znanym. Strachu nie  wywołuje nieznane, lecz zależność od znanego. Krishnamurti

Jestem bezpieczna w swoim świecie. Stworzyłam dom w swoim wnętrzu i otaczam się kochającymi ludźmi. Kocham to co robię i żyję pełnią życia realizując swoją pasję, słuchając intuicji i wewnętrznego głosu. Nie mam autorytetów. One zawsze mnie ograniczały, zamykały w schematach, doktrynach, systemie wiedzy i doświadczenia. Wtedy skupiałam się na zewnętrznych rzeczach a nie na tym co jest dla mnie prawdziwe. Czy Ty też tego doświadczasz? Szukasz bezpieczeństwa czy już jesteś bezpieczna Kobieto Boska Kreaturo ?

Przyznam, iż do niedawna szukałam bezpieczeństwa w umyśle. Jednak umysł nigdy nie jest wolny. Jest zakotwiczony, porusza się w obrębie własnego centrum. Nie ma odwagi oderwać się od niego a gdy to zrobi, zatraca się w strachu. Poczucie bezpieczeństwa nie istnieje na zewnątrz. To głębokie odczucie, które dla mnie wiąże się z akceptacją tego czego doświadczam. Bez względu na pojawiające się trudności istnieje możliwość wyjścia poza schemat. Pozwala to odkrywać siebie, lepiej słuchać innych ludzi bez względu na ich przekonania i wizje poznawać Świat takim, jakim on jest.

W każdym z nas jest piękno, prawda i siła. Słowa nas ograniczają. Mają moc bo wpływają bardzo głęboko na nasze przekonania i kształtują nasze działania. Gdy wierzysz w słowo „nie wolno mi”, „muszę” – twoje myśli i uczucia zostają zniszczone. I wcale nie chodzi mi o odrzucenie wszelkich zasad lecz uświadomienia sobie motywów swych działań. Dlaczego myślisz w rutynowy sposób? Skąd czerpiesz inspirację? Gdy jesteś świadoma na głębokim poziomie swych myśli i emocji zaczynasz rozkwitać, Twoja skóra lśni, oczy błyszczą, odzyskujesz radość, energię. Rozpoznajesz swoją misję życia i wiesz, że nie robisz tego bo ktoś od Ciebie tego oczekuje. Tu już nie ma strachu.
Emocje przestają Tobą rządzić. Gdy wcześniej mówiłaś –  „lubię, nie lubię” – nadawałaś  kierunek myśli. I nagle stawałaś  się zawistna, zazdrosna, rosły Twoje oczekiwania i żądania. Tu jest ciągle strach. Zobacz różnicę. Może ją już widzisz? Tu nie ma miłości. Jest okrucieństwo, chęć posiadania niewolnika, rzeczy lepszych niż inni, chęć oceniania i wywyższania się, manifestacji wrogości.

Świadomość to lepszy kontakt ze sobą i innymi ludźmi. Pozornie możesz chcieć pomóc dziecku ochraniając je od bólu, lecz wiemy o tym, że mu szkodzisz nie pozwalając podążać swoją drogą nawet kosztem błędów jakie popełni. Ty możesz tylko zmienić swoje zachowania rozpoznając swą zaborczość, obserwując ją. Nie jest to jednak walka lecz świadome bycie tu i teraz. Wtedy relacje z ludźmi stają się żywe.

Co rozumiesz, gdy mówisz mi, że kochasz swojego męża lub żonę? Czym dla Ciebie jest miłość? Czy kochasz dlatego, że daje Ci bezpieczeństwo? Czy kochasz bo daje Ci przyjemność? Czy kochasz i chcesz posiadać tę osobę na własność? Czy może kochasz symbol słowa „mąż, żona” jego mgliste wyobrażenia, swoją ideę na jego temat nie zaś rzeczywistego partnera(kę)?

Pamięć tego co było szufladkuje Cię w pamięci bólu, radości, tego co było i co przeżyliśmy, co posiadaliśmy i jak jesteśmy ze sobą powiązani. Znowu pojawiają się emocje bólu, samotności, smutku, odrzucenia. I co wtedy robisz? Czy żyjesz w toksycznych emocjach czy uwalniasz się z nich  porzucając przeszłość?

Czym jest zatem Miłość? Dlaczego tak często o niej mówimy? Co sprawia, że tworzymy tysiące jej definicji echem zapamiętanego bólu lub przyjemności. Nie ma myślenia bez osądu.

Miłość jest świeża, radosna, twórcza, żarliwa. Jest niczym rozkwitający kwiat lotosu, który ma w sobie już prapoczątek wszystkiego co tworzy pełnię i pustkę. To uczucie jest uniwersalne, łączy w sobie jedność całego świata. Nie ma w sobie osądu tylko akceptację i radość dawania i brania ze świata tego co na nas już od dawna czekało. Mamy wszystko. W tej miłości nie ma barier, różnic narodowości, walki o władzę. Wszystko ma swoją wartość i nikt nikogo nie potrzebuje umniejszać, konkurować ze sobą, współzawodniczyć. Bo tej miłości wystarczy dla każdego.

Kochający człowiek jest niebezpieczny dla społeczeństwa w którym żyje. Życie stawia przed nami nowe wyzwania, ale my wciąż reagujemy na nie w stary sposób, korzystając ze starych wzorców, doświadczeń, pamięci. Ciągle osądzając. Gdybyśmy zamiast tego obserwowali tylko na początku swoje reakcje, czasem gryząc się w język – panowali, rozpoznawali stare, nie służące nam już nawyki. Zaczynając kolejny dzień od nowa z pełnym sercem. Wtedy słowa przestają mieć znaczenie, wyobrażenia znikają, nasze nogi odnajdują oparcie w Ziemi. Nasza pierś wznosi się do Nieba, a nasze dłonie w geście namaste ( modlitwy) odnajdują boskość duszy.

Żródlo: http://femka.net/milosc-i-lek/

One Response to “Miłość i lęk”

  1.  Wolność jest cudowna, otwiera nowe możliwości, kreuje wspaniałe pomysły i daje siłe. Uzależnienei od drugiego człowieka zamyka umysl, prowadzi do chorób i działa destrukcyjnie.

    Świetnie się czyta ten artykuł, ale trudniej wykonać to w rzeczywistości.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Po jakimś czasie pojmujesz…

 

Zamknij