Czy jesteś uzależniony od pochwał?

Posted by on 30 października 2012 in Rozwój osobisty | 0 comments

Czy jesteś uzależniony od pochwał?

Kluczem do oświecenia emocjonalnego jest wiara, że tylko nasze myśli są w stanie wpłynąć na nasz nastrój.
Jeżeli jesteś uzależniony od aprobaty, to masz niedobry zwyczaj naciskania wewnętrznego wyłącznika i rozświetlania się od wewnątrz tylko wtedy, kiedy ktoś inny oświetli cię swoim światłem.
Popełniasz błąd, myląc docenianie ze strony innej osoby z docenianiem samego siebie, gdyż oba zjawiska występują niemal jednocześnie.
Dochodzisz do fałszywego wniosku, ze druga osoba wprawia cię w dobre samopoczucie!
Fakt, ze lubisz od czasu do czasu usłyszeć kilka słów pochwały i komplementów, dowodzi, że wiesz, jak się dowartościować.
Jeżeli jednak jesteś uzależniony od pochwał, to masz niszczący zwyczaj chwalenia siebie tylko wtedy, kiedy najpierw chwali cię ktoś, kogo darzysz szacunkiem.

Oto, jak w prosty sposób wyrwać się z tego przyzwyczajenia.
Należy nabyć licznik sportowy (podobny te tego, którego używał Szyć w pewnej reklamie. Klikał kiedy jakaś laska zwróciła na niego uwagę. Taki licznik, to inwestycja rzędu 30 zł.) i nosić go na ręce przynajmniej przez dwa lub trzy tygodnie.
Codziennie trzeba zauważyć w sobie coś pozytywnego – coś, co ci dobrze wychodzi, a za co nie otrzymujesz nagrody z zewnątrz. Za każdym razem, kiedy zrobisz coś, za co mógłbyś się pochwalić, naciśnij guzik licznika. Na przykład jeżeli uśmiechasz się rano ciepło do kogoś w pracy, to przyciśnij guzik,, niezależnie od tego, czy ten ktoś się skrzywił, czy się do ciebie uśmiechnie. Gdy wykręcasz numer telefonu i dzwonisz do kogoś, do kogo od dawna już miałeś dzwonić ale odkładałeś to na później – włącz licznik. Możesz się „nagradzać” za rzeczy małe i duże. Możesz nawet uruchomić licznik, jeżeli przypomnisz sobie cos pozytywnego, coś co zrobiłeś w przeszłości.
Początkowo możesz odnosić wrażenie, że zmuszasz się do zauważania u siebie różnych drobnych rzeczy, że działasz mechanicznie. Nie przerywaj, a już po kilku dniach zauważysz, że twoje wewnętrzne światło zaczyna być coraz mocniejsze. Co wieczór sprawdzaj wynik na liczniku i zapisuj w notesie, ile razy tego dnia a cos się nagrodziłeś. Po dwóch lub trzech tygodniach zaczniesz się uczyć sztuki szacunku dla siebie i poczujesz się znacznie lepiej.
Ta technika może być pierwszym ważnym krokiem w kierunku niezależności i poszanowania siebie. Wydaje się prosta – i rzeczywiście taka jest. Jest również bardzo skuteczna, a efekt będzie z pewnością wart niewielkiej ilości poświęconego czasu i wysiłku.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Coaching. Czy masz kontakt z Twoim sabotażystą?

Możliwe, że Twój potencjał jest 10 x wyższy, niż przypuszczasz. Jako ludzie nastawieni na przetrwanie, zwykle osiadamy w strefie komfortu...

Zamknij