Gdyby on mógł mnie teraz zobaczyć…

Posted by on 13 kwietnia 2012 in Rozwój osobisty, Świat Kobiet | 0 comments

Gdyby on mógł mnie teraz zobaczyć…

Gdyby on mógł mnie teraz zobaczyć…

…otworzyłby usta z zachwytu i padłby przede mną na kolana z jękiem „Wyglądasz cudownie! Jak ja mogłem cię opuścić?”

To zupełnie naturalne. Kiedy kończy się ważny dla niej związek, kobieta postanawia, że przemieni się w łamiącą serca, przyprawiającą o zawrót głowy „laskę”, żeby pokazać byłemu, jak wiele stracił.

Po zerwaniu z mężczyzną, w pewnych okolicznościach kobiety są narażone na gwałtowny spadek poczucia własnej wartości. Chociaż nic to już nie da, wyobrażacie sobie, że wszystko byłoby inaczej, gdybyście były szczuplejsze, miały większy biust lub jędrniejsze uda…

Jest to śmieszne, ale zdarza się bardzo często. Rozstanie z ukochanym popycha panie do działań dotychczas odkładanych na później: do walki o uzyskanie najlepszej figury wszechczasów. Nie da się ukryć, że decyzja o zapisaniu się na fitness wiąże się z nadzieją na spotkanie byłego po przeobrażeniu.

Spójrzcie prawdzie w oczy: nawet gdybyście wcześniej zdecydowały się na ćwiczenia, nie uratowałoby to waszego związku; po prostu nie pasowaliście do siebie. Przystąpienie do ćwiczeń nie jest więc próbą odzyskania mężczyzny, ale sposobem na psychiczne „pozbieranie się” i odzyskanie utraconego szacunku dla samej siebie. I to działa.

Główną przyczyną sukcesu jest silna koncentracja na wyznaczonym sobie celu. Oczyma duszy widzisz swój wymarzony wizerunek i wyobrażasz sobie, jak wspaniale mogłabyś się wtedy czuć. Ta technika nosi nazwę wizualizacji i jest ostatnio bardzo popularna. Trening wyobrażeniowy stosują również sportowcy. instruktorzy zachęcają swoich podopiecznych do wyobrażenia sobie, że są szczuplejsi, sprawniejsi, zdrowsi. Jedna z czołowych polskich modelek przyznała się kiedyś, że gdy patrzy w obiektyw aparatu fotograficznego, wyobraża sobie, że to któryś z byłych narzeczonych, który ją porzucił i mówi w duchu: „Popatrz, co wypuściłeś z rąk!”.

Prawdę mówiąc, to ciekawe, co ten chłopak teraz myśli.

Na tym motywie oparte są często amerykańskie miniseriale. Chłopak porzuca dziewczynę, a ta tajemniczo znika, aby pojawić się po jakimś czasie całkowicie przeobrażona. Zachwycony były narzeczony jej nie rozpoznaje. Zadurzony, nie opuszczą jej na krok, aż nadchodzi chwila słodkiej zemsty: ona wyjawia mu, kim jest. Tym razem to ona go porzuca, nie dając mu szansy. Oczywiście taka taktyka nie sprawdzi się, jeśli spotykacie swojego byłego codziennie rano na przystanku autobusowym. Idealnie byłoby, gdybyście mogły zniknąć na sześć tygodni, a potem pojawić się, jak motyl z kokonu, i wprawić go w oszołomienie.

Praca nad własną sylwetką pod wpływem zawodu miłosnego może mieć pozytywne skutki. Basia, dzisiaj dwudziestoośmioletnia, dzięki odejściu ukochanego osiągnęła sukces zawodowy jako instruktor aerobiku.

„Był moją pierwszą miłością i kiedy się rozstaliśmy, straciłam całą pewność siebie” – wspomina teraz. „Pomyślałam, że uzyskam olśniewającą sylwetkę i kiedy ujrzę go następnym razem, on zapragnie mojego powrotu. Zaczęłam pływać codziennie po szkole, nawet brałam udział w zawodach. Poważnie zaangażowałam się w uprawianie aerobiku i codziennie chodziłam na zajęcia. Dzięki temu przestałam czuć się nieszczęśliwa i poznałam zupełnie nowe towarzystwo. Inni chłopcy pojawili się na scenie i w dniu moich dwudziestych pierwszych urodzin byłam o niebo lżejsza i czułam się świetnie. Spotkałam na tym przyjęciu mojego byłego i chociaż obsypywał mnie komplementami, uświadomiłam sobie, że oboje się zmieniliśmy i już nie pragnę jego powrotu. Mój trud i cierpienia nie poszły jednak na marne, ponieważ połknęłam bakcyla aktywności fizycznej i zamiast przesiadywać w domu i objadać się czekoladkami, zostałam instruktorem aerobiku”.

Muszę tutaj dodać kilka słów wyjaśniających, dlaczego poprzez osiągnięcie wzrostu siły oraz zdrowia fizycznego i psychicznego można pokonać cierpienie. Nawet jeśli pominiemy korzyści, jakie stąd płyną dla ciała, dobroczynny wpływ uprawiania ćwiczeń na stan emocjonalny sprawia, że jest to psychoterapia sama w sobie.

Przeprowadzono testy psychologiczne, które wykazują, że aktywność fizyczna osłabia niepokój, zwiększa szacunek dla samego siebie i daje poczucie pewności siebie. Osoby cierpiące na depresję są w Europie Zachodniej i w Stanach leczone treningiem aerobowym ze względu na korzystne zmiany hormonalne zachodzące dzięki tej właśnie formie ćwiczeń.

Dlaczego 30 minut spędzonych na bieżni jest tak cenne? W czasie każdego rodzaju ćwiczeń fizycznych organizm wytwarza pozytywne hormony przeciwstresowe, między innymi endorfiny. Z tym, że – jak wykazują badania –najsilniejsze z nich, te które wprowadzają nas w stan aerobowego „haju”, uwalniają się dopiero podczas intensywnego treningu trwającego co najmniej 60 minut.

Na szczęście nie musicie Panie narzucać sobie maniackiego tempa, aby zebrać owoce. Mniej intensywne formy aktywności, jak na przykład joga, również mogą pomóc. Trening ogólnorozwojowy przynosi długoterminowe korzyści poprzez poprawienie nastroju. Ćwiczenia medytacyjne, wypracowujące zdolność do relaksacji i medytacji są również pomocne jako uzupełnienie ruchu. Tak więc warto pomyśleć o podjęciu ćwiczeń dla poprawy sylwetki. Po utracie ukochanego ta decyzja wydaje się najsłuszniejsza.

Motyw jest zresztą nieważny – i tak w konsekwencji robicie to dla siebie. Zapisanie się do fitness klubu lub podjęcie nowej aktywności fizycznej wprowadzi was w nowe środowisko i pomoże zapomnieć zarówno o nim, jak i o starej jak świat terapii słodyczami.

 

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czy twój umysł ma wpływ na twoje ciało?

Czy twój umysł ma wpływ na twoje ciało? Wszystko zaczyna się od rozmowy, którą prowadzą ze sobą ciało i zdegustowany...

Zamknij