Relaks w saunie

Posted by on 10 lutego 2012 in Sztuka relaksu | 0 comments

Relaks w saunie

Relaks w saunie

 

W saunie nie tylko się odprężysz, uwolnisz od stresu i odczujesz kojące, uśmierzające bóle działanie ciepła. Wysoka temperatura otoczenia powoduje także usuwanie z organizmu różnorodnych substancji toksycznych, oczyszczenie skóry, silniejsze ukrwienie i spalanie kalorii. Czy może być lepszy sposób na pozbycie się nadwagi i ogólnej poprawę samopoczucia?

Geniusz organizacyjny starożytnych Rzymian i ich zamiłowanie do luksusu przyczyniły się do wspaniałego rozwoju łaźni. Prawdę mówiąc, najnowocześniejsze i najlepsze kluby sportowe nie mogą zaoferować nam dziś nic lepszego. Rzymianie stworzyli system doprowadzania do łaźni gorącej, ciepłej i zimnej wody, która ogrzewana była przez paleniska umieszczone pod kamienną posadzką budynku.

Ponadto przez otwory umieszczone w ścianach dopływało do pomieszczeń gorące powietrze, tworząc warunki takie, jak w dzisiejszych saunach. Niepoprawni sybaryci przestrzegali jednak ściśle określonego porządku korzystania z łaźni. Najpierw nacierali ciała gorącym olejem, a następnie odbywali serię intensywnych ćwiczeń, po których zakończeniu udawali się do łaźni suchej lub parowej. Tam gorące powietrze lub para znakomicie oczyszczały skórę z oleju i potu.

Gdziekolwiek dotarli, w Afryce czy Europie, wszędzie zostawiali w spadku budynki łaźni. U starożytnych Rzymian istniało coś, co można by określić jako „zmysł przyjemności”. Współcześni zaś dopiero niedawno opisali fizjologiczne mechanizmy miłych doznań, których Rzymianie doświadczali już tysiące lat temu. Wszystko wskazuje na to, że pod wpływem wysokiej temperatury przysadka mózgowa wydziela endorfinę – hormon, który wywołuje uczucie przyjemności. Ciepło działa uspokajająco i kojąco, łagodząc różnorakie dolegliwości.

Mechanizmy fizjologiczne

Dziś z sauny i łaźni parowej korzystamy w celu odprężenia się po treningu lub też złagodzenia jakichś dolegliwości i bólu. Musimy jednak pamiętać, że sauna i łaźnia parowa to nie to samo. Każda z nich tworzy inne warunki i odmiennie oddziałuje na fizjologię człowieka. Zanim dokonamy wyboru, powinniśmy zastanowić się, jakie są nasze potrzeby. Wysoka temperatura sauny wywiera inny wpływ na nasz organizm niż para wodna. Trzeba kierować się określonymi wskazaniami.

W saunie powietrze ogrzewane jest przez gorące, równomiernie rozmieszczone kamienie. Ściany pomieszczenia wykonane są z drewna, toteż wnętrze pozostaje relatywnie chłodniejsze.
W łaźni parowej ciepło przenoszone jest przez parę wodną. Dlatego też wnętrze wydaje się nam gorętsze, mimo iż w istocie jest tam chłodniej. W łaźni parowej temperatura wynosi około 50°C, a w saunie około 80°C.

Gorące i suche powietrze tej ostatniej nie tylko powoduje obfite pocenie się, ale powoduje szybsze parowanie wydzielanej wraz z potem wody, co działa chłodząco. Przesycona wilgocią atmosfera łaźni parowej nie wchłania tak łatwo potu, toteż jest nam goręcej, mimo iż temperatura jest niższa.

Powstaje wobec tego pytanie, czy zależy nam na rozgrzaniu wewnątrz organizmu, czy też na wywołaniu pocenia się?
Wskazania mogą być różnorodne. Pod wpływem ciepła – z jakiegokolwiek źródła – naczynia krwionośne rozszerzają się i ułatwiają dopływ krwi do powierzchni ciała. Pobudza to miliony rozmieszczonych na skórze gruczołów potowych, które wodę obecną we krwi wydzielają na zewnątrz.

Spadek wagi ciała

Zarówno sauna, jak i łaźnia działają odprężająca i relaksujące, zwłaszcza po wysiłku fizycznym. Którą z nich należy wybierać, aby stracić na wadze?
Odchudzający najczęściej stosują łaźnię w błędnym przekonaniu, że jest tam goręcej. Tymczasem oddziaływanie pary powoduje spalanie tylko niewielkiej liczby kalorii, a spadek wagi ciała oznacza przede wszystkim wyparowanie pewnej ilości wody.

Tymczasem w saunie organizm nasz zmuszony jest do zwiększonego wydatkowania energii. Serce pracuje intensywniej, aby przepompować duże ilości krwi do mieszczących się pod skórą naczyń włosowatych. Źródłem niezbędnej w owym procesie energii jest przemiana tłuszczów i węglowodanów na kalorie. Pamiętajmy, że serce zbudowane jest z tkanki mięśniowej, podobnie jak np. bicepsy.

Intensywnie pracujące gruczoły potowe także zużywają energię. Przeprowadzone badania wykazują, że podczas pobytu w saunie spalamy około 300 kcal, czyli tyle samo, ile potrzeba nam na przebiegnięcie 3-4 km lub lekki, trwający 1 godz. trening z obciążeniem.
Przebywając 20 min. w saunie, tracimy blisko 1 l wody. Jeśli owego ubytku w porę nie uzupełnimy, narażamy się na poważne zakłócenia normalnego funkcjonowania serca zmęczenie i nudności.

Pamiętajmy, że wypijanie większych ilości soku lub wody przed i po korzystaniu z sauny jest po prostu koniecznością, jakiekolwiek próby uzyskania spadku wagi poprzez pozbawienie organizmu niezbędnego nawodnienia, mogą zakończyć się w szpitalu.

W Finlandii, gdzie korzystanie z sauny jest niezmiernie popularne, zdarzają się osoby, które znoszą temperaturę sięgającą powyżej 100°C. Nie wolno jednak podejmować takich eksperymentów ludziom niedoświadczonym. Finowie stosują także naprzemiennie gorącą saunę i chłodny prysznic. Uznają, że wzmacnia to serce, gdyż przy każdej zmianie temperatury o 60% zwiększa się rytm jego pracy. Intensywniej także spalane są kalorie.

Korzystając z sauny musimy jednak pamiętać o wzbogaceniu naszego jadłospisu i w większych ilościach spożywać różnorodne jarzyny, przede wszystkim liściaste. Chodzi o to, aby uzupełnić w organizmie zawartość soli mineralnych, mikroelementów oraz żelaza, cynku, miedzi i magnezu, które wydzielane są z potem.

Sauna ma jeszcze jedną przewagę nad łaźnią parową. Ułatwia ona usunięcie z organizmu substancji toksycznych, które wchłaniamy ze środowiska naturalnego. Większość z nich zbiera się w nerkach, ale „wypocenie się” pomaga zmniejszyć ilość zgromadzonych w naszym ciele rtęci, ołowiu i niklu. Nie zapominajmy, że intensywny trening również powoduje zwiększone wydzielanie potu. Korzystanie z sauny po ćwiczeniach może powodować nadmierne odwodnienie, jeśli nie uzupełnimy w porę ilości wody.

Ciepło nie dla wszystkich

Osoby ze schorzeniami serca, a zwłaszcza zagrożone zawałem mięśnia sercowego, nie mogą korzystać z sauny i łaźni parowej. Gwałtowne zwiększenie temperatury otoczenia może bowiem spowodować zawał. Osoby regularnie przyjmujące jakiekolwiek leki, kobiety w ciąży, otyli, chorzy na nerki, cukrzycy i cierpiący na nadciśnienie przed korzystaniem z sauny lub łaźni powinni bezwzględnie zasięgnąć porady lekarza.

Ze względu na to, iż korzystanie z sauny powoduje zwiększenie rytmu pracy serca, należy je traktować jako uzupełnienie treningu. Nie może jednak zastępować ćwiczeń.

Badania wykazują, że przebywając w saunie spalamy około 300 kcal, czyli tyle ile potrzeba nam na przebiegnięcie 3-4 km lub lekki, trwający 1 godz. trening z obciążeniem.

 

JAK KORZYSTAĆ Z SAUNY?

 

  • Temperatura w saunie powinna wynosić ok. 80°C. W niższej pot nie wydziela się.
  • Przebywamy w saunie nie dłużej niż 10-15 min.
  • Należy zmyć kosmetyki. Zatykają pory.
  • Po wyjściu z sauny należy wziąć prysznic i starannie się wytrzeć, aby oczyścić skórę z różnorodnych substancji (soli, kwasów i pierwiastków metalicznych).
  • Przed i po korzystaniu z sauny należy wypić większą ilość wody lub soku.

 

JAK KORZYSTAĆ Z ŁAŹNI?

 

  • Temperatura w łaźni parowej powinna wynosić około 50°C.
  • Czas przebywania dla nowicjuszy – 6 min., a dla doświadczonych – 15 min.
  • Temperatura ciała w łaźni parowej podwyższa się bardziej niż w saunie, dlatego niezbędne jest opłukiwanie się chłodną wodą co kilka minut podczas „seansu” i przed ubraniem się.
  • W łaźni siadamy na ręczniku.

 

UWAGI OGÓLNE

 

  • Do sauny lub łaźni wchodzimy co najmniej 1 godz. po jedzeniu.
  • Zdejmujemy biżuterię. Bardzo się rozgrzewa.
  • Po zakończonym „seansie” nawilżamy skórę kremem.
  • Przed korzystaniem z sauny lub łaźni osoby po pięćdziesiątce powinny zasięgnąć opinii lekarza.
  • Kobiety w ciąży mogą przebywać w saunie, jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich, zawsze jednak powinny pamiętać, że nie wolno przekraczać dozwolonego czasu i temperatury.

Krzysztof Jankowski

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Osiołek w studni

 Osiołek w studni   „Było to dawno, dawno temu, daleko stąd, na pewnej farmie. Któregoś dnia osiołek farmera wpadł do...

Zamknij