Osiołek w studni

Posted by on 10 lutego 2012 in Przypowieści | 0 comments

 Osiołek w studni

 

„Było to dawno, dawno temu, daleko stąd, na pewnej farmie. Któregoś dnia osiołek
farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę miało dużo szczęścia, bo przeżyło upadek bez
jednego zadrapania. Studnia jednak była głęboka, a mężczyzna nie wiedział jak ma wydostać
osiołka.

Gdy farmer zastanawiał się, co zrobić, zwierzę żałośnie ryczało godzinami. Farmer
zebrał najmądrzejszych ludzi z wioski i zapytał ich: „Co robić?”.

Mędrcy nie znaleźli sposobu wydobycia osiołka, a ponieważ w studni było mało
wody, a osiołek był już stary, polecili mężczyźnie zasypać studnię.

W pierwszej chwili mężczyźnie trudno było pogodzić się ze stratą osiołka, ale skoro
nie ma innego rozwiązania, to trudno, tak musi być.
Mężczyzna wziął łopatę i zaczął zasypywać studnię. Gdy wrzucił dużą ilość ziemi,
pomyślał, że już zasypał osiołka…

Gdy pochylił się nad studnią o mało nie wpadł do niej z wrażenia. Zobaczył, że
osiołek jest cały na dnie i wesoło sobie tupie kopytkami.
Pomyślał „Jak to możliwe? Tyle ziemi wsypałem do studni, a jego całego ciągle
widać. Czyżby cud?”.

Wrzucając kolejną łopatę ziemi zajrzał do studni. Zobaczył jak ziemia spada na grzbiet
osiołka. Ten strząsa ją z siebie. Ziemia spada na dno, a osiołek ją udeptuje i jest kilka
milimetrów wyżej. Wrzucił drugą łopatę. Osiołek strzepał ziemię z grzbietu, udeptał ją
nogami i znów był kilka milimetrów wyżej.

Kilkadziesiąt łopat później, osiołek był już na wyciągnięcie ręki, a mężczyzna mógł
go pogłaskać. Chwilę później osiołek z radością wyskoczył ze studni, a mężczyzna cieszył
się, że udało mu się ocalić osiołka.

Pytanie: Kto uratował osiołka? Mężczyzna?

Nie.

Osiołek sam się uratował, bo wiedział, że życie będzie zasypywać go różnymi śmieciami
i problemami. Sposób, aby wydostać się z dołka, to otrząsnąć się i zrobić krok w górę. Każdy
z naszych kłopotów to jeden stopień ku naszym celom.”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Bajka o puszystym i puchatym

„Bardzo dawno temu gdzieś daleko było dobre miasto. Jego mieszkańcy żyli szczęśliwie, śmiali się, bawili i nigdy nie chorowali. W...

Zamknij