Barwy życia

Posted by on 10 lutego 2012 in Odżywianie | 0 comments

Barwy życia

Barwy życia

Żółcie, czerwienie, zielenie owoców i warzyw to coś więcej niż ładne opakowanie. Układając tęczę na swoim talerzu możesz uniknąć chorób.

Aby namalować obraz zdrowej diety, sięgnijmy po barwy natury. Mocna czerwień dojrzałych pomidorów. Nasycony pomarańczowy kolor marchwi. Żółć świeżej kukurydzy i soczysta zieleń szpinaku. Przypominający zmierzch, niebieskawy fiolet śliwek, szkarłat granatów. Wydaje się, że ta olśniewająca paleta barw jest stworzona tylko po to, by udekorować nasze talerze. Każdy smakosz wie, że prawdziwa uczta jest także ucztą dla oczu.

Ale spójrzmy wnikliwiej. Apetyczne barwy arbuza, różowego grejpfruta, a nawet curry to nie tylko pigmenty. Okazuje się, że związki dające barwę mają właściwości zbawienne dla naszego organizmu.
Prawdopodobnie słyszeli państwo o leczniczych substancjach pochodzenia roślinnego, które niedawno odkryto. Ich nazwy, takie jak antocyjaniny i zeaksantyny brzmią, jakby substancje te występowały w probówkach laboratoryjnych, a nie w naszym ogródku. Jednak to właśnie niektóre z tych tajemniczych związków są jednocześnie barwnikami decydującymi o pięknym wyglądzie roślin.

Po pierwsze, warto wspomnieć, że wiele pigmentów jest antyutleniaczami – związkami o właściwościach neutralizujących wolne rodniki, które niszczą komórki organizmu i mogą powodować transformacje nowotworowe. Zdaniem specjalistów od żywienia, dieta bogata w antyutleniacze może unieszkodliwić złośliwe cząsteczki, zanim zdążą wyrządzić jakieś szkody, nie tylko zmniejszając ryzyko chorób serca i układu krwionośnego, lecz także wielu nowotworów.

Co więcej, niektóre barwne związki przeciwdziałają przekształcaniu się nieszkodliwych substancji w czynniki rakotwórcze. Zielony barwnik w jadalnych liściach zapobiega łączeniu się azotanów w gotowanym mięsie z aminokwasami, dzięki czemu nie powstają rakotwórcze nitrosaminy. Barwnik marchewki pobudza enzymy do usuwania z organizmu toksyn. Żółty związek w curry prawdopodobnie zapobiega rozrostowi uszkodzonych komórek w śmiercionośne guzy. A błękit czarnych jagód może zmniejszyć ryzyko ataku serca.

75 lat temu nie znaliśmy większości z tych ciekawych związków występujących w roślinach. Dziś wciąż odkrywamy nowe, a wiele z nich charakteryzuje się zadziwiającymi właściwościami. Nie wiemy na razie nic o tym, jak związki te mogą wpływać na organizm w różnych połączeniach.
Dlatego dobrze jest komponować paletę barw na swoim talerzu. Warto wybrać nieco zieleni, dodać żółcie, dorzucić czerwień i fiolet. Dzięki temu będziemy żyć dłużej.

A teraz przedstawię, jakie korzyści zdrowotne, może nam przynieść spożywanie warzyw i owoców o różnych barwach.

Żółty to barwa kukurydzy i curry, żółtej papryki i patisonów. Swój bladożółty kolor ziemniaki i kalafior zawdzięczają pigmentom zwanym antoksantynami (w języku greckim „żółty kwiat”), które działają jak antyutleniacze. Intensywna barwa papryki pochodzi od beta-karotenu.
Kukurydzę barwi inny antyutleniacz, zwany luteiną, który odgrywa ważną rolę w zapobieganiu zwyrodnieniu plamki żółtej na dnie oka – jednej z najczęstszych przyczyn utraty wzroku u starszych ludzi.
Luteina i pokrewna jej chemicznie zeaksantyna występują za tęczówką, gdzie ich barwa pomaga chronić retinę przed niszczycielskim działaniem promieni światła. Dieta bogata w oba te składniki (nie tylko kukurydza, lecz także ciemnozielone warzywa, jak szpinak) może znacznie zmniejszyć ryzyko wystąpienia degeneracji plamki żółtej.

Zupełnie inny pigment, zwany kurkuminą, daje barwę kurkumie, składnikowi proszków curry. Może on przyczynić się do zmniejszenia ryzyka zachorowania na nowotwory. Dowiedziono doświadczalnie, że u szczurów, którym podawano kurkuminę, rozwijało się o wiele mniej guzów nowotworowych, kiedy zostały poddane działaniu czynników rakotwórczych. Dzięki badaniom na zwierzętach laboratoryjnych stwierdzono także, iż nowotwory skóry leczone kurkuminą w mniejszym stopniu wykazywały tendencję do przerzutów do innych narządów niż nowotwory nie leczone.

Pomarańczowy to kolor marchwi i słodkich ziemniaków, kantalupy i dyni. Beta-karoten, pomarańczowy pigment, został tak nazwany od słowa oznaczającego marchew (carrot), ale nawet zielone warzywa, jak szpinak i kapusta włoska obfitują w ten składnik (zieleń chlorofilu zdominowała jego barwę). Naukowcy zidentyfikowali ponad 600 pokrewnych substancji, zwanych karotenoidami, które można znaleźć w barwnikach, od bladożółtego do głębokiej czerwieni. Większość występuje w różnych połączeniach w warzywach i owocach.

Marchew to najbogatsze źródło beta-karotenu – uczeni twierdzą, że istnieje wiele powodów, dla których warto chrupać to warzywo. Badania wykazały, że codzienne spożywanie 2-3 marchewek obniża poziomu cholesterolu średnio o 11%.
Im wyższy poziom beta-karotenu w układzie krwionośnym, tym mniejsze ryzyko wystąpienia zawału serca.
Przeprowadzono badania na grupie 87 000 pielęgniarek, które spożywały co najmniej pięć porcji marchewki tygodniowo. Stwierdzono mniejsze o 68% ryzyko wystąpienia u nich wylewu krwi do mózgu niż u kobiet, które jedzą nie więcej niż jedną porcję miesięcznie.

Zieleń to barwa brokułów i fasoli, kapusty, boćwiny i brukwi wodnej. Jak w całym świecie roślinnym, barwę tę nadaje chlorofil, jedyna substancja pozwalająca zbierać i magazynować energię słoneczną.
Obecnie naukowcy przypuszczają, że kiedy chlorofil zostaje rozłożony w procesie trawienia, staje się potencjalną bronią przeciw nowotworom. U zwierząt karmionych związkami przypominającymi strawiony chlorofil wystawionych na działanie czynników rakotwórczych występuje znacznie mniejsze ryzyko zachorowania na nowotwory żołądka, okrężnicy i wątroby.

Co więcej, gdy na myszy karmionej zielonym pigmentem podziałano substancją powodującą raka skóry, stwierdzono o wiele mniej guzów, niż u zwierząt, które nie spożywały pigmentu.
Specjaliści twierdzą, że jedna porcja szpinaku dziennie zawiera wystarczającą ilość chlorofilu, aby znacznie zmniejszyć zagrożenie, jakie powstaje z powodu występowania w pokarmach wielu substancji rakotwórczych. Im ciemniejszą barwę ma warzywo, tym więcej zawiera chlorofilu, jedzmy więc zieleninę.

Błękit i fiolet czarne jagody są przesycone antocyjaniną (nazwa ta oznacza w języku greckim „niebieski kwiat”). Istnieje wiele różnych form antocyjaniny, o różnych odcieniach, od blado czerwonego do głębokiego fioletu czarnych jagód.

Antocyjaniny występują wszędzie – od winogron i kabaczków do rzodkiewek i czerwonej kapusty. Pigment jest wrażliwy na odczyn środowiska. W środowisku kwaśnym przybiera barwę czerwoną, a w zasadowym dąży w stronę błękitu. (Szczypta proszku do pieczenia, który ma odczyn zasadowy może zmienić czerwone wino w płyn barwy szaroniebieskiej). Antocyjaniny są antyutleniaczami. Dowodzi tego fakt, że stwierdzono drogą eksperymentów ich zdolność do neutralizowania wielu często występujących związków rakotwórczych.

Zaskakujący jest fakt, że antocyjaniny udrażniają także naczynia krwionośne, co może pomóc w zapobieganiu zawałowi serca i wylewom krwi do mózgu, bowiem nie dochodzi do zwężenia światła arterii. Specjaliści przypuszczają, iż to antocyjaniny występujące w winogronach sprawiają, że kieliszek czerwonego wina do obiadu pomaga zmniejszyć ryzyko zawału serca.

Czerwień to kolor borówek i granatów (znowu antocyjaniny) i świeżych buraków, które mają szczególnie głęboką barwę dzięki antyutleniaczowi zwanemu betacyjaniną.
Pigmenty buraków mogą pomagać w hamowaniu rozwoju bakterii. Stwierdzono, że buraki zawierają także niektóre z najsilniejszych substancji przeciwdziałających nowotworom. Podobnie jak antocyjaniny, pigmenty znajdujące się w burakach są wrażliwe na odczyn środowiska – dlatego odrobina soku z cytryny albo octu rozjaśnia barwę jarzyny.

To kolor zwiastujący nadejście pełni lata z ponętnymi dojrzewającymi na słońcu pomidorami i soczystymi arbuzami. Pigment, który nasyca je kolorem, zwany likopenem, to jeden z najpotężniejszych znanych antyutleniaczy.
Pomidory dostarczają 90% spożywanego przez nas likopenu – to tłumaczy, dlaczego dieta obfitująca w te warzywa zapobiega wielu nowotworom. Włoscy uczeni odkryli, że osoby, które jedzą surowe pomidory przynajmniej siedem razy w tygodniu, o połowę zmniejszają ryzyko zachorowania na raka żołądka, pęcherza i okrężnicy.

Krzysztof Jankowski

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Aromaterapia

Aromaterapia Dla wielu osób starożytna sztuka aromaterapii stanowi pierwszy i najprzyjemniejszy kontakt z medycyną niekonwencjonalną. Określenie „aromaterapia” dosłownie oznacza leczenie...

Zamknij